Dodajmy do zwiedzania trochę plażowej rozrywki.

☺️ Spędziliśmy dużo czasu na plażach Phu Quoc i udało nam się odwiedzić prawie wszystkie plaże wyspy w ciągu dwóch tygodni. Mogę więc podać chociaż podstawowe informacje o każdej z nich 😃

Ponadto zbadaliśmy również plaże z perspektywy pracowników zdalnych i sprawdziliśmy, czy nadają się do pracy 😅 😎

 

🏖 Dzisiaj w naszym programie mamy plażę Sao Beach, Phu Quoc w Wietnamie.

 

Plaża znajduje się na wschodnim wybrzeżu i słynie z białego piasku.

📍 Lokalizacja na plaży

 

Plaża jest bardzo ładna i piękna, woda jest błękitna, a piasek całkiem biały, tak jak obiecano.

 

Generalnie, na wyspie Phu Quoc dominuje złoty piasek; dotyczy to całego zachodniego wybrzeża, ale na wschodnim wybrzeżu znajdują się dwie słynne plaże – Khem i Bai Sao – znane przede wszystkim z białego piasku.

 

A co z kawiarnią?

Na pewno jest tu mniej gwarno niż na Khem, ale kawiarnie wciąż istnieją. Wiele z nich wygląda jednak dość obskurnie.

 

Jeśli siedzisz twarzą do morza, po prawej stronie jest kawiarnia Bai Sao 1. Chyba nazywają się też Chezdugong. Trochę dziwne, że pomylili te nazwy w menu. 😃

Usiedliśmy w tej właśnie kawiarni.

📍 Oto jego lokalizacja

 

Informacja dla pracowników zdalnych: kilka kawiarni ma gniazdka elektryczne, ale najwygodniejszym miejscem do pracy jest Bai Sao 1 (Chezdugong). Jest tam strefa ze stolikami, gdzie muzyka nie jest głośna, gniazdka elektryczne, dobre Wi-Fi nawet bez hasła i koktajle – w zasadzie idealne warunki do pracy 😅🤩

Koktajle za 150 tysięcy.

Dania kosztują średnio 200-300 tys.

Nie jest to jakieś wyśmienite danie, ale jest w porządku. Zjedliśmy ryż z owocami morza i frytkami.

 

Przed tą restauracją na brzegu morza znajduje się też fajna strefa do zdjęć z serduszkiem i hamakiem – większość zdjęć została zrobiona właśnie tam 😅☺️

Zrobienie tam zdjęcia jest darmowe, jedyną wadą może być mała kolejka osób chcących zrobić piękne zdjęcia na Instagram 😅😎

 

Plaża jest piękna, brak słów, ale jest jedna rzecz...

Niestety to bzdura 😥

Zimą, przynajmniej w lutym (byliśmy na plaży Sao 11 lutego), prąd przynosi na tę plażę ogromne ilości plastikowych odpadów 😱🤯

 

Gdy wszedłem do wody okazało się, że tam, tak jak w Khem, w odległości około 60-80 m od brzegu unosi się cały pas plastikowych śmieci 😥😭

 

Na brzegu też jest go mnóstwo.

Co więcej, jeśli przed kawiarnią wciąż trwają porządki (podobno sprzątają pracownicy kawiarni), to w przestrzeniach między kawiarniami i po prawej stronie zatoki, gdzie nie ma już żadnych budynków, jest bardzo, bardzo smutno.

Wszędzie leży mnóstwo śmieci. Zdjęcie jest po prostu porażające – olśniewające błękitne fale rozbijające się o biały piasek na tle błękitnego nieba i... warstwa plastiku pozostawiona przez osobę zaśmiecającą plażę 💔

 

Szczerze mówiąc, to pierwszy raz w Fukuoce spotkałem się z tego typu sytuacją ze śmieciami. Unoszą się one na wodzie i zostają wyrzucone na brzeg. To straszne.

Kiedy słyszysz o problemie plastiku w mediach, nie zdajesz sobie sprawy ze skali problemu, dopóki go nie doświadczysz. To tak, twarzą w twarz, dosłownie unoszące się na falach...

 

Pomijając to, warto odwiedzić plażę Bai Sao raz. Zatoka jest przepiękna.

Prawdą jest, że dotarcie tutaj nie jest łatwe – trzeba albo wziąć taksówkę, albo rower.

Jechaliśmy na rowerze.

 

Inną niewielką wadą plaży jest to, że jest płytka na dość dużej odległości od brzegu — trudno pływać, nie dotykając kolanami dna 😃

Ale tutaj nie trzeba iść tak długo jak w Khem , a trasa jest około 2 razy krótsza.

 

Wieczorem tłum nagle się przerzedził, gdy tylko zrobiło się ciemno. Wyszliśmy o 19:00 po zachodzie słońca i wydawaliśmy się być ostatnimi osobami na plaży. Musieliśmy przejść prawie całą plażę, żeby dotrzeć do roweru. O tej porze w kawiarni nie było już nikogo 😁

 

Ogólnie rzecz biorąc, podobało nam się. Oczywiście nie da się tu spędzić całego urlopu, ale na jednodniową wycieczkę jest to idealne miejsce 😃

 

Czy ktoś był na plaży Bai Sao? Co o niej myślicie? ☺️🏝️